Komentarz dot. wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej – 10 marca 2017

Wczoraj zdecydowano o reelekcji Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej. To był najlepszy kandydat i najlepsze rozwiązanie. Panie przewodniczący, serdecznie gratuluję!

Szkoda, że odbyło się to w takiej atmosferze i przy sprzeciwie polskiego rządu. Zgłoszenie kandydatury Jacka Saryusza-Wolskiego było błędem, a jego zgoda na kandydowanie nie powinna mieć miejsca.

Moim zdaniem Jacek Saryusz-Wolski zawsze był politycznym singlem, który gra przede wszystkim na siebie. Jest bardzo kulturalny, uprzejmy, z uśmiechem na twarzy poklepie po plecach, ale swoje robi. Możliwe, że wykonał tę woltę, bo przestraszył się, że nie dostanie pierwszego miejsca na liście PO w kolejnych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

O sprawie przeczytacie w dzisiejszym Expressie Ilustrowanym na s. 16

Saryusz