Oświadczenie ws. zarzutów Prokuratury Krajowej i informacji medialnych

Wczoraj, 22 grudnia, w dniu tak smutnym dla mnie z powodu śmierci mojej ukochanej mamy, w sposób skandaliczny i brutalny zaatakowano mnie przy pomocy Prokuratury i mediów.

W informacji na stronie internetowej Prokuratura pisze o wystąpieniu do Marszałka Senatu w celu postawienia mi czterech zarzutów. Trzy dotyczą mojego oświadczenia majątkowego. Według Prokuratury miałem skłamać w nim trzy razy.

Odpowiadam: błędy w nim zawarte mają charakter pomyłek. Nie mam ,nie miałem nielegalnych dochodów. Pożyczki udzielone przez teściów zostały spłacone z własnych środków. Teściowie posiadali takie zasoby, udowadniali to dwukrotnie przed CBA i prokuratorem.

Co do czwartego zarzutu. Moje interwencje rozpoczęły się w październiku 2010 roku na prośbę ówczesnego Senatora Stanisława Gorczycy. A sprawa dotyczyła problemów z dotarciem przekazu firmy Sprint do MON. Odbyto spotkania, pokazano produkt i wysłano delegację do obserwacji systemu w USA. Po czym nastąpiło osłabienie zainteresowania MON, przy ewidentnej potrzebie zakupu podobnych systemów dla wojsk specjalnych. Są na ten temat pisma gen. Patalonga. Po moich interwencjach wznowiono zainteresowanie, a inspektorat uzbrojenia rozpoczął rozeznanie rynku produktu przed ogłoszeniem przetargu. Z oceny firmy Sprint z wytwarzanej dokumentacji, zapytań do potencjalnych dostawców wynikało, że ten etap postępowania może zmierzać w kierunku konkretnej firmy. Alarmowałem w tej sprawie ministra Siemoniaka, gen. Szczepaniaka z inspektoratu uzbrojenia i również bezpośrednio zaangażowanego na tym etapie ppłk Marka D. Pułkownik wyjaśniał poszczególne zarzuty. W ramach jednych wyjaśnień przesłał mi na maila dwa lub trzy dokumenty formatu a4, które ja przesłałem w ramach konsultacji interwencji firmie Sprint. Inwigilowanie mnie w tym okresie pozwoliło wówczas Prokuraturze Wojskowej pozyskać tę wiadomość. Byłem w tej sprawie przesłuchiwany przez Prokuraturę Wojskową. Po czasie uznano ten dokument za istotny. Powstaje tu pytanie czy ppłk Marek D był tego świadomy, bo ja nie. Ja wykonywałem swoje obowiązki wobec wyborcy. Dziś twierdzi się że ja wymuszałem na w/w Marku D określone zachowania. Chcę w tej sprawie upublicznienia moich rozmów z Panem D., nic takiego w nich nie ma. Ponadto przesłanie dokumentów nie było elementem postępowania przetargowego. W drugim przetargu wyłoniono oferenta nie na 22 mln a tylko trzy.

Dziś to prokurator i agent CBA ma decydować jak wolno interweniować parlamentarzyście w sprawach obywateli. Ja na taką sytuację się nie zgadzam. Dziś mnie opluto, po 4 latach działań Prokuratury i 5 CBA wobec mojej osoby. Realizowano wobec mnie akcję specjalną w wyniku której agent miał mnie skorumpować. Nie udało się, to rozpijano ludzi, żądając od nich zeznań przeciw mojej osobie. I to się nie udało. Przesłuchiwano dziesiątki, jak nie setki osób proponując zeznanie mnie obciążające.

Co mamy dziś? Dziwne interesy pisowskiego Senatora. Co należy zrobić? Najlepiej opluć kilku z PO. Padło na mnie. Jestem twardy, ale w dniu śmierci mojej matki, prośby o odniesienie się do zarzutów uważam za skandaliczne. Nie mam nic do ukrycia, poddam się wyjaśnieniom. Ja mam argumenty, a prokuratura wydumane hipotezy. Boli mnie tylko przekaz mediów, a szczególnie podłych wiadomości TVP z wczoraj o godz 19:30. Tam bezczelnie poinformowano jakobym przyjął łapówkę w kwocie 91 tys zł z ustawianie w/w przetargu. Kłamcy obrzydliwi, idziemy na drogę prawną.

Po 27 latach w polityce mam jej dość. Co dzieje się w naszym kraju?. Tu agent CBA ustala jak ma pomagać poseł potrzebującym. Jakoś dziś przeżyłem, nie odpuszczę walki o moje dobre imię. Walka o normalność w naszym kraju dopiero się zaczyna.

Pozdrawiam
Maciej Grubski
Senator RP

Dodam, jakimi kłamcami są wydawcy wiadomości TVP. W informacji stwierdzili, że ja odmówiłem komentarza w w/w temacie. Nawet do mnie się nie odezwali kłamcy. Udzieliłem komentarza wszystkim mediom, które o to poprosiły.