Senator Maciej Grubski kończy karierę polityczną i idzie do biznesu [Dziennik Łódzki, 6.01.2019]

Rezygnuję z polityki wraz z końcem kadencji 2015-2019. Moja decyzja jest ostateczna.
Do takich decyzji się dojrzewa, a ja już jakiś czas temu dojrzałem. Jestem zmęczony tą wojną polsko-polską, tym po-litycznym duopolem Platforma – PiS, jestem zażenowany poziomem niektórych polityków i wcale nie mam tu na myśli wyłącznie polityków PiS.

 

„W jesiennych wyborach parlamentarnych na listach wyborczych nie zobaczymy już jednej z barwniejszych postaci łódzkiej polityki, senatora Macieja Grubskiego. Rezygnuje z polityki wraz z końcem kadencji 2015-19, a jego decyzja – jak twierdzi – jest ostateczna. – Do takich decyzji się dojrzewa, a ja już jakiś czas temu dojrzałem – mówi nam Maciej Grubski. – Jestem zmęczony tą wojną polsko-polską, tym politycznym duopolem Platforma – PiS, jestem zażenowany poziomem niektórych polityków i wcale nie mam tu na myśli wyłącznie polityków PiS. Polityk nie chce jednak powiedzieć kogo konkretnie ma na myśli. Nieoficjalnie wiadomo, że gdy odejdzie z Senatu zajmie się biznesem. Zaprzecza jednak, że odchodzi z polityki wyłącznie dlatego, że pojawiła się dla niego atrakcyjna oferta z biznesu.

fot. Dziennik Łódzki

Nie odchodzę dla biznesu, tylko dlatego, że nie widzę dla siebie miejsca w polityce – mówi Grubski. – A muszę przecież z czegoś utrzymać rodzinę gdy politykiem i senatorem już nie będę. Grubski nie chce jednak póki co zdradzić czym konkretnie i w jakiej branży będzie się zajmował. To jedna z barwniejszych postaci łódzkiej sceny politycznej ostatnich trzech dekad. Były zapaśnik, który poszedł politykę. Najpierw lokalną: był radnym Unii Wolności, a potem Platformy Obywatelskiej w Łodzi, był też przewodniczącym PO w Łodzi. Po wyborach samorządowych w 2006 r. został szefem Rady Miejskiej w Łodzi, ale na krótko, bo rok później wybrano go na senatora. Grubski wybory do Senatu wygrał potem jeszcze dwa razy: w 2011 i 2015 r. Podczas drugiej kadencji senatorem zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zarzuty otrzymał jednak dopiero w grudniu 2017 r., czyli po przejęciu władzy przez PiS. Prokurator zarzucił mu m.in. podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych. Sam Grubski twierdzi, że tylko się pomylił, narzeka, że podobne przewinienie umorzono Jackowi Sasinowi (PiS), dziś ministrowi w Kancelarii Premiera, a on musi stawać przed sądem. „Pomyłka” opiewała na około 60 tys. zł. Akt oskarżenia w tej sprawie leży w jednym z warszawskich sądów, terminu pierwszej rozprawy jednak jeszcze nie ogłoszono.

fot. Dziennik Łódzki

W styczniu 2017 r. Grubski w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego powiedział, że był obiektem akcji specjalnej CBA: podstawiono mu agenta udającego biznesmena, który chce stawiać w Łodzi hotel. Senator opowiadał, jak to „biznesmen” stawiał mu wódkę i pytał „komu ma dać w łapę”, zniknął zaś po tym, jak Grubski zasugerował swoje wątpliwości co do jego intencji – czytamy w wywiadzie. CBA nigdy się do tego wywiadu nie odniosło. W 2018 r. Grubski został zawieszony w prawach członka PO i klubu parlamentarnego. Powód? Udzielił wywiadu portalowi Sputnik, uważanemu za narzędzie agentury wpływu rosyjskich służb specjalnych, a w wywiadzie zachwalał Władimira Putina, krytykując jednocześnie politykę zagraniczną rządu Mateusza Morawieckiego. Nie składał w PO wyjaśnień, tylko odszedł z partii, tłumacząc, że jest w PO „kneblowany”, choć partia od dawna jego poglądy znała. W łódzkiej PO od tamtej pory mówiło się, że i tak nie ma szans na poparcie partii w wyborach 2019 r., sam Grubski z kolei powiada, że był dogadany z innymi środowiskami, które są powiązanymi z Koalicją Obywatelską, zatem start miał pewny, ale zrezygnował. Dziś najczęściej wymieniane nazwisko w kontekście startu do Senatu z zachodniej Łodzi, to nazwisko Pawła Bliźniuka, radnego sejmiku z klubu KO.”

Źródło: https://dzienniklodzki.pl/senator-maciej-grubski-konczy-kariere-polityczna-i-idzie-do-biznesu/ar/13862966#strefa-biznesu

 

 

Źródło: Dziennik Łódzki – Kocham Łódź, 8 stycznia 2019 r.